al. J. Ch. Szucha 16/18
00-582 Warszawa
tel: (+48 22) 299 60 70
office@hrp.pl
  • Blog


Ostatnie wpisy


Obelga jako znak towarowy?

Przedmiotem sprawy, która trafiła przed Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, był wniosek Constantin Film Produktion GmbH o zarejestrowanie unijnego słownego znaku towarowego „Fack Ju Göhte”, będącego jednocześnie tytułem niemieckiej komedii dla młodzieży. Urząd Unii Europejskiej do Spraw Własności Intelektualnej odrzucił ten wniosek, powołując się na sprzeczność oznaczenia z dobrymi obyczajami. W opinii EUIPO, pierwsze dwa człony znaku - „Fack Ju” - w jednoznaczny sposób kojarzą się z angielskim wulgaryzmem „Fuck you”, a dodatkowo w połączeniu z ostatnim członem „Göhte” stanowią: „niesmaczną obelgę o szokującym i wulgarnym charakterze, poniżającą pośmiertnie cenionego pisarza Johanna Wolfganga von Goethe”.

Argumentacja ta nie przekonała jednak Zgłaszającego, który odwołał się od decyzji Urzędu, a następnie złożył skargę na tę decyzję do Sądu. Od niekorzystnego dla siebie orzeczenia odwołał się też ostatecznie do Trybunału Sprawiedliwości UE.

ORZECZENIE TSUE

TSUE w swoim wyroku z 27 lutego 2020 r. (sprawa Constantin Film Produktion przeciwko EUIPO, C-240/18 P) uchylił wyrok Sądu UE oraz stwierdził nieważność decyzji Izby Odwoławczej EUIPO, kierując tym samym wniosek o rejestrację do ponownego rozpatrzenia.
Zdaniem Trybunału, odbiór oznaczenia „Fack Ju Göhte” dla niemieckojęzycznego odbiorcy nie musi być tożsamy z angielskim odpowiednikiem, tj. wulgaryzmem „Fuck you”. Tym samym nie zaistnieje jedna z bezwzględnych przeszkód rejestracji, czyli rozpatrywane oznaczenie nie będzie sprzeczne z dobrymi obyczajami lub porządkiem publicznym.
Według TSUE brak jest dowodów, by zgłoszone oznaczenie cechowało się wulgarnym charakterem. Trybunał podkreślił, że tytuł niemieckiej komedii dla młodzieży nie wzbudzał wcześniej kontrowersji, a sam film został dopuszczony do oglądania przez młodych widzów. Ponadto, TSUE zgodził się z argumentacją zgłaszającego, że dowodem na postrzeganie oznaczenia jako moralnie dopuszczalnego było odtwarzanie filmu w celach dydaktycznych w Instytucie Goethego – w placówce kulturalnej Niemiec, mającej w swoich założeniach statutowych promowanie języka niemieckiego.

KONTROWERSJE

Orzeczenie to, jak i poprzedzająca je opinia Rzecznika Generalnego TSUE Michala Bobeka, wzbudziły w środowisku prawniczym wiele kontrowersji. Kwestionowane było szczególnie to, czy popularność danego oznaczenia powinna usprawiedliwiać użyte w nim domniemane wulgaryzmy. Podkreślano też, iż Trybunał w swoim wyroku skupił się jedynie na odbiorze oznaczenia przez niemieckojęzycznych odbiorców, choć skutek tego precedensowego orzeczenia nie ograniczył się przecież do terytorium Niemiec. Czas pokaże czy wyrok ten był na tyle przełomowy, aby umożliwić rejestrację innych oznaczeń o potencjalnie obraźliwym charakterze.

Anna Piechota
prawnik
Specjalizuje się w sprawach związanych z ochroną dóbr osobistych, prawem znaków towarowych oraz prawem autorskim.

Intellectual property
and media law professionals.

al. J. Ch. Szucha 16/18
00-582 Warszawa

tel: (+48) 22 299 60 70
tel: (+48) 579 066 338
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Copyright © 2020 - Hasik Rheims & Partners